Wspomnienia„Jak to nie macie kajdanek?!” Maciej Rybiński kpi z SB

„Jak to nie macie kajdanek?!” Maciej Rybiński kpi z SB

Krystyna Grzybowska
Krystyna Grzybowska
Dodano
- Na komendzie powiedzieli mu, że ma podpisać lojalkę. Mąż powiedział, że nie podpisze. Przesłuchujący agent złapał kawał kija i krzyknął: „Ja zaraz panu przyleję” - wspomina Krystyna Grzybowska, żona Macieja Rybińskiego, publicysty i satyryka.

- To wszystko było tragiczne, ale też zabawne. Tak wtedy patrzyliśmy na rzeczywistość - mówi Krystyna Grzybowska.

Zapraszamy do przesyłania wspomnień ze stanu wojennego. Najciekawsze teksty i zdjęcia opublikujemy w naszym portalu. Wspomnienia można przesyłać na adres: muzeumwspomnien@superhistoria.pl.